Tragiczny
wypadek w Mountran
30 czerwca o godzinie drugiej w
nocy, samochód jednoosobowy z nieznanego powodu wpadł w poślizg,
uderzył w trzy drzewa, po czym wpadł do głębokiej rzeki. Pomoc
dla ofiar wypadku przybyła dopiero po ósmej rano, ponieważ nie
było żadnych świadków. Dopiero młody biegacz poinformował
odpowiednie służby o samochodzie, które znajdowało się w wodzie.
W pojeździe znajdowała się młoda kobieta z dwu-letnim synem.
Kobieta zmarła tuż po wypadku, jednak dziecko miałoby szansę na
przeżycie, gdyby pomoc przybyła wcześniej. Syn umarł wskutek
wyziębienia. Pogrzeb odbędzie się 4 lipca o godzine czternastej w
kościele Naszej Jezusowej Łaski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz